Nielegalne związki

 Z twórczością Grażyny Plebanek spotkałam się dobrych kilka miesięcy temu, kiedy to jej  Pudełko ze szpilkami w formie słuchanej towarzyszyło mi w długiej podróży. Wybierając kolejną jej książkę, tym razem drukowaną, miałam świadomość mniej więcej po co sięgam. Sprawnie napisana historia, z gatunku tych, które ogląda się jak niezobowiązujący melodramat z elementami komediowymi lub serial przy herbacie, po pracy.  Nie w tym przypadku. Tym razem książka Nielegalne związki niesamowicie mnie zmęczyła. Historia ta, pisana przez autorkę z perspektywy mężczyzny jest za długa, pogmatwana, wręcz nużąca. Chyba nie udał się jednak  zabieg wejścia w męską głowę i serce. Oczywiście, nie mogę ocenić tego jednoznacznie – jestem kobietą, jednak czytając nie mogę się uwolnić od silnego wrażenia, że czytam prozę napisaną przez kobietę w męskim przebraniu i z doklejonym nieudolnie wąsem. Liczne, pojawiające się  opisy scen miłosnych wcale nie przyprawiają tej opowieści pikanterią ale w takim natężeniu są trudne do przebrnięcia. Być może to za daleko idąca analogia, ale nasuwa mi się przykład opisów przyrody w Nad Niemnem, których nawet najwytrwalszy czytelnik ma po pewnym czasie serdecznie dosyć. Także niestety… tym razem po prostu nie zachęcam.

Grażyna Plebanek, Nielegalne związki, Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 201o

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s